Home Lifestyle Milenialsi – zaawansowani technologicznie narcyzi?

Milenialsi – zaawansowani technologicznie narcyzi?

11 min czytania
0
0
92
Milenialsi - technologiczni narcyzi

Czym się różnią poszczególne pokolenia? Z pewnością zbiorem doświadczeń. Aspiracjami, wartościami, dążeniami. Próbując określić pewien zbiór cech danej generacji nie unikniemy generalizacji. Każde pokolenie to inne podejście do pracy, życia – dlatego je odróżniamy. Inaczej okazują emocje, inaczej przeżywają, bo też inne czasy ich ukształtowały. Czym się charakteryzują milenialsi?

Milenialsi – sky is the limit

Przyjmuje się, że są to osoby urodzone w latach 1984 – 1997 (niektórzy rozciągają ten okres do roku 2000). Znak rozpoznawczy? Umiłowanie technologii. Są ekstrawertyczni – widać to na portalach społecznościowych i uzależnieni od Internetu. To pokolenie, które wychowało się  w czasach nieograniczonego dostępu do sieci, smartfonów i komputerów. Od poprzednich pokoleń różni ich też podejście do życia. Milenialsi są przekonani, w przeciwieństwie do pokolenia swoich rodziców, że granice nie istnieją, czują się obywatelami nie tylko Europy, ale i Świata. Studia za granicą? Nie ma problemu. Wakacje na drugim końcu globu? Jedyny problem to obrać kierunek. Życie stwarza nieograniczone możliwości. Grunt, żeby nadążyć za możliwościami i maksymalnie je wykorzystać. Będąc nieustannie online, podłączeni do świata nowości, informacji, plotek. Ich rzeczywistość nie dzieli się na tą wirtualną i realną. Dla nich takie podziały nie istnieją. Są sztuczne i niepotrzebne. To jedność. Synergia. Wzajemne przenikanie. W obu czują się wyśmienicie.

Priorytety pokolenia Milenium

Dla milenialsów prawdziwą wartością jest zbieranie interesujących doświadczeń, na których budowane są ciekawe wspomnienia. To one w ich skali priorytetów zajmują nadrzędne miejsce. Rzeczy materialne schodzą na dalszy plan. Liczy się tu i teraz. Praca to tylko środek do wygodnego życia. Życia na ich warunkach. Milenialsi nie dążą do osiągnięcia wysokiego statusu społecznego w przeciwieństwie do swoich poprzedników. Ich życie ma być pełne nowych bodźców i wrażeń. Pełne podróży bliższych i dalszych i odkrywania świata. Jako turyści też mijają się z pokoleniem swoich rodziców. Chcą czerpać z podróży jak najwięcej. Aktywne zwiedzanie, poznanie kultury kraju, nauczenie się czegoś nowego. Doświadczanie codzienności odwiedzanych krajów niczym tubylcy. W końcu w każdym miejscu na świecie czują się jak u siebie. Digital nomads.

Luksus w rozsądnej cenie

Dylematy czy lepiej być czy mieć są w ich głowach rozstrzygnięte. Na korzyść soczystej egzystencji. Doznania są najważniejsze. Przepuszczane przez sito ich środków wyrazu. Posiadanie ich nie interesuje. Zakup samochodu czy mieszkania to rzeczy drugorzędne. Życie w zgodzie ze sobą, realizowanie siebie – to cel istnienia. Brzmi jak frazes. Ale te banały nabrały nowego znaczenia. Przynajmniej dla pokolenia igrek. Nie znaczy to jednak, że nie korzystają z dobrodziejstw jakie oferuje wiek XXI. Hipsterskie ubrania, designerskie meble, wolnomyślicielstwo. Doceniają jakość. Pragną komfortu i jednocześnie, niesamowitych wrażeń, doznań. Pełny hype. Produkty luksusowe mogą być brzydkie. Ale mają znaczyć coś więcej niż wykrzyknik stać mnie. Sneakersy są takim produktem. Niezbędnikiem pokolenia cyfrowego. Zakładane do garnituru, sukienki. Na większe i małe wyjścia. Ma być wygodnie i użytecznie. Branża mody ma zatem o co walczyć. I zaczyna się liczyć z ich zdaniem, gdyż są najszybciej rozwijającą się grupą konsumentów. Ich konsumpcjonizm wyznacza trendy.

Mobile first

Bycie Milenialsem oznacza bycie w sieci 24 h na dobę. Przykładają dużą wagę do intuicyjności stron internetowych, które odwiedzają. User experience (doświadczenie użytkownika) pełni dla nich istotną rolę. Wszelkie usprawnienia, nowe gadżety – są z nimi na bieżąco. Można powiedzieć, że są świadomymi konsumentami. Szukając jakiejś usługi lub produktu często sugerują się opiniami innych użytkowników. Nawet na wakacjach (a może przede wszystkim) są aktywni w mediach społecznościowych. Każde działanie, wydarzenie w ich życiu jest opatrzone komentarzem i zarejestrowana na portalach społecznościowych. Zdjęcia, statusy na facebooku, filmiki ze swoich wojaży… przekonanie, że ich każda minuta jest warta uwiecznienia. Podzielenia się z innymi. Warta śledzenia przez znajomych. Później analizują zaangażowanie swoich followersów, obserwatorów, lajki, komentarze, udostępnienia – to wszystko ma dla mnich znaczenie. Sprawia, ze czują się ciekawi, konkurencyjni. Ich życie to instytucja.

Inspiracji szukają na Facebooku, Instagramie, Pintereście, Snapchacie i Twitterze. Sprawnie poruszają się po sieci. Znalezienie informacji przez internet jest dla nich bardziej naturalne niż pójście do biblioteki w poszukiwaniu odpowiedzi. Smartfon dzierżony w rękach milenialsa jest niczym atrybut. Bez niego się nie ruszają. To ich okno na świat. Ocean możliwości. Facebook jest dla nich źródłem wiedzy. To tutaj zasięgają porad.

Milenialsi czyli odcienie szarości

Czy ta charakterystyka wyczerpuje obraz milenialsów? Niekoniecznie. Nie każda osoba urodzona w tych widełkach czasowych będzie podzielać wartości przypisane pokoleniu igrek. Przeprowadzając małą ankietę wśród swoich znajomych można wysnuć wnioski, że już ludzie urodzeni w połowie lat 80. dostrzegają istotne różnice w etosie pracy, podejściu do obowiązków, wyrażaniu swoich pragnień i sposobie odbioru świata od osób urodzonych w latach 90. Dla nich ilość znaków czy emoji narzucone przez portale społecznościowe nie zakreśla gamy odczuć do zadowolonego bądź smutnego piktogramu i refleksji do setki znaków. A teoretycznie obie grupy wrzuca się do jednego worka. Cechą wspólną na pewno jest otwartość. Na świat. Na nowe doświadczenia. Pragną ich. Są na nie gotowi. A przynajmniej w dobrym guście jest bycie otwartym, tolerancyjnym, kosmopolitycznym.

Każda generacja oceniana jest z perspektywy pokolenia poprzedniego i przez jego pryzmat. Wpływa to na jej odbiór. Nie ma tu miejsca na skale szarości. A właśnie w tych odcieniach tkwi prawda. Potraktujmy to jako zarys, ogólną charakterystykę bardzo ciekawego pokolenia o wysokich kompetencjach technologicznych, które nie czuje presji podporządkowania się starszym.

Load More Related Articles
Load More By Paulina Nowak
Load More In Lifestyle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Sprawdź również

Alexander McQueen – haute couture w rytmie punk

Alexander McQueen to postać zagadkowa. Znakomity sprzedawca emocji, historii. Jego pokazy …